poniedziałek, 18 stycznia 2021

"Siedem minut po północy"

Moją własną listę obowiązkowych, a może raczej dobrowolnych, lecz ubogacających lektur dla młodzieży stale rozpoczyna jeden tytuł - Siedem minut po północy Patricka Nessa. Książka o niezwykłej sile rażenia, wielowymiarowa, symboliczna, uniwersalna. Książka, po której przeczytaniu rzeczywiście coś "dotyka", "zmienia", "porusza". 

Zawsze polecam starszym uczniom do osobistej lektury, albo inaczej - "przeżycia". Dla bardziej leniwych równie mocna i dobra ekranizacja z roku 2016. 



Grzesiu Poleca

„Nie wszystkie opowieści mają szczęśliwe zakończenie”


Jak oswoić doświadczenie śmierci? – to jedno z głównych pytań, które stawia przed czytelnikiem książka Patricka Nessa. Pytanie niezbyt popularne, zwłaszcza w dobie współczesnego konsumpcjonizmu. Już Philippe Aries w swojej monumentalnej rozprawie Antropologia śmierci pisał o swoistym przemilczeniu śmierci jako zjawisku wywołującym strach, obrzydzenie, niepokój. Tymczasem Siedem minut po północy przekonuje nas, że warto rozmawiać o śmierci nie tylko w kręgu dorosłych. Śmierć jest immanentnym elementem ludzkiego życia, a więc wkrada się również w niewinny świat dziecka, budząc niejako jego arkadyjski charakter. 

Z tego rodzaju sytuacją mamy do czynienia w powieści Patricka Nessa. Jej główny bohater mierzy się z nieuleczalną chorobą własnej matki. Najbliższe środowisko Conora nie potrafi w odpowiedni sposób zareagować na dramatyczną sytuację. Sam chłopiec czuje się odtrącony, samotny, napiętnowany. Wszystko przypomina mu o PRAWDZIE, która jest zbyt przerażającą, by mogła okazać się realna. Dopiero tajemnicze i pełne grozy spotkania z monstrualnym drzewem pozwalają Conorowi dojrzeć emocjonalnie. Jest to droga trudna, niekiedy wręcz okropna, lecz droga konieczna. „Mogłeś utrzymać ją dłużej – powiedział potwór – ale pozwoliłeś jej spaść. Zwolniłeś uścisk i pozwoliłeś, by koszmar ją porwał” – porażające słowa bezwzględnego cisa są zarazem lekarstwem na strapione serce. Dzięki fantastycznym wizjom Conor już wie, że dla jego mamy nie ma żadnej nadziei. Wie również, jak powinien zachować się wobec jej śmierci. W ostatniej, wzruszającej scenie pożegnania najpełniej wydobywa się głębia matczyno-synowskiego uczucia. „- Nie chcę cię stracić – powtórzył. I nie musiał dodawać nic więcej”. Nie musiał, albowiem w tym wypadku milczenie jest przejmującym krzykiem bezradności. 

Oczywiście książka Patricka Nessa nie rozwieje wszystkich naszych wątpliwości, nie odkryje przed nami swoistej tajemnicy śmierci, nie zredukuje uczucia bólu i straty, które zawsze wiążą się z odejściem ukochanej osoby. Ale chyba nie tego oczekujemy od tego typu literatury. Siedem minut po północy jest ważną wskazówką, zachętą do zatrzymania się nad tym, co ulotne i nieodwołalne, bowiem nawet okres wczesnej młodości, czy dzieciństwa nie powinien być pozbawiony refleksji nad sprawami „dni ostatecznych”

Warto dodać, iż Patrick Ness wypełnia swoją powieścią pośmiertny „testament” Siobhan Dowd – brytyjskiej pisarki, zmagającej się przez trzy lata z chorobą nowotworową. Ona sama nie dokończyła swojego dzieła, choć z całą pewnością wywarła ogromny wpływ na jego literacką formę. Również z tego względu lektura Siedmiu minut po północy to czytelnicze wyzwanie. Trudno wyzbyć się wrażenia, że w historii Conora odbijają się osobiste doświadczenia Siobhan Dowd. Patrick Ness tylko w sobie znany sposób wniknął w ten bardzo intymny, podsycony lękiem i obawami świat. Stworzył opowieść, która może być porównywana z Oskarem i panią Różą Erica-Emannuela Schmitta. Inny styl, nieco inna perspektywa, lecz podobne emocje i wciąż powracające pytanie – jak mówić o śmierci i jak dzielić się nią z najbliższymi osobami? 



piątek, 15 stycznia 2021

Krzysztof Kamil Baczyński - "Z głową na karabinie"

Z cyklu "Okruchy historii": niezwykła postać, niezwykła twórczość, żołnierz Armii Krajowej, uczestnik powstania warszawskiego, głos straconego pokolenia - Krzysztof Kamil Baczyński. W jego poezji odbijają się jak w soczewce wojenne losy Polaków, nie tylko losy, lecz także związane z nimi uczucia, dylematy, refleksje. Wiersze Baczyńskiego to obowiązkowa lektura dla wszystkich Polaków, to literacki pomnik po tych, którzy "wielkie sprawy kochali głupią miłością" i w imię tej miłości ponieśli śmierć. 


środa, 13 stycznia 2021

Henryk Linde - humanista wśród ludów dzikiej Afryki

W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza zwykle nie cieszy się wielkim entuzjazmem współczesnej młodzieży. Anachroniczna, nudna, obszerna, zbyt przewidywalna - lista zarzutów mnoży się wraz z każdym kolejnym szkolnym rocznikiem. I pewnie można by wpasować się w owe oskarżenia, uderzając zarazem w szkolny kanon. Ale chyba nie w tym rzecz. Rzecz w tym, aby wydobyć z powieści Sienkiewicza coś więcej, aniżeli wątek przygodowy, czy uczucie Stasia i Nel. 



Przy omawianiu W pustyni i w puszczy lubię zatrzymać się przy postaci Henryka Linde - szwajcarskiego geografa, który zgłębiał nieodkryte lądy tajemniczej Afryki. Uczniowie zwykle kojarzą tego bohatera i wiedzą doskonale, iż Linde podarował Stasiowi chininę, tym samym ratując życie Nel. 

Warto jednak zobaczyć w tej postaci strażnika najważniejszych ludzkich wartości. Ostatnia rozmowa Stasia z geografem stanowi swego rodzaju pośmiertny testament, w którym wybrzmiewa wielka troska o człowieka. 


Linde zgodził się na pomoc w opatrunkach, ale nie zgodził się na przewiezienie.

— Ja wiem — mówił wskazując na swoich Murzynów — że ci ludzie muszą pomrzeć, ale póki nie pomrą, nie mogę ich skazać na rozszarpanie żywcem przez hieny, które nocami ogień tylko trzyma w oddaleniu.

I począł powtarzać gorączkowo:

— Nie mogę, nie mogę, nie mogę!

Lecz uspokoił się zaraz i mówił dalej jakimś dziwnie wzruszonym głosem:

— Przyjdź tu jutro rano… Ja mam do ciebie prośbę, którą jeśli spełnisz, to może Bóg wyprowadzi was z tych afrykańskich czeluści, a mnie da śmierć lekką. Chciałem tę prośbę odłożyć do jutra, ale ponieważ jutro mogę już być nieprzytomny, więc wypowiem ją dziś,
weź wody w jakie naczynie, zatrzymaj się przed każdym z tych śpiących biedaków, pryśnij na niego wodą i powiedz te słowa: „Ja ciebie chrzczę — w imię Ojca, i Syna, i Ducha!…”

Tu wzruszenie zatamowało mu głos i umilkł.

— Wyrzucam sobie — mówił po chwili — żem się nie żegnał tak z tymi, którzy umierali na ospę, i z tymi, którzy posnęli poprzednio. Lecz teraz śmierć stoi nade mną… i chciałbym… choć z tą resztą mojej karawany pójść razem w tę ostatnią wielką podróż…

To rzekłszy wskazał ręką na rozpromienione niebo — i dwie łzy spłynęły mu z wolna po policzkach.

Staś płakał jak bóbr.


Linde nie chce opuszczać tubylców, których traktuje, jak swoich braci. Odczuwa wielką odpowiedzialność za Afrykańczyków, troszczy się o ich godną śmierć. Sam doskonale zdaje sobie sprawę z własnego położenia. Wie, że umiera. Pragnie jednak umrzeć wraz ze swoimi przyjaciółmi. Z ludźmi, którzy dla większości Europejczyków byli w tamtym czasie wyłącznie tanią siłą roboczą. Warto wspomnieć przy tej scenie o procesie kolonizacji. Linde nie tylko nie reprezentuje postawy typowego zdobywcy, jest otwarty na dialog, szanuje afrykańskich współtowarzyszy. Członkowie jego karawany zapadli w śpiączkę, Linde odrzuca propozycję Stasia, gdyż broni prawa "śpiących biedaków" do godnego odejścia z tego świata. Chłopiec zdaje się rozumieć motywację Szwajcara, toteż nie naciska na zmianę decyzji, wzrusza się dogłębnie tak szlachetną postawą. 

Wybór Henryka Linde jest nie tylko oznaką jego człowieczeństwa, jest odpowiedzią na człowieczeństwo Afrykańczyków. Warto, aby taka postawa stanowiła ważną życiową lekcję dla naszych uczniów ;) 


poniedziałek, 11 stycznia 2021

"Quo Vadis" - znak ryby

Kolejna z przełomowych scen Quo Vadis Henryka Sienkiewicza - Ligia, która kreśli na piasku znak ryby. Z daleka przygląda się jej Winicjusz - dumny rzymski wojownik, człowiek z innego świata - świata zepsucia, bestialstwa i zbrodni. 

Od tej sceny zaczyna się wszystko. Wszystko od nowa. Ryba? Dlaczego ryba? W imię czego lub kogo? 

Oto jest pytanie iście Hamletowskie, choć wypowiadane przez Winicjusza. 



czwartek, 7 stycznia 2021

Poezja Holokaustu - Stefania Ney, Jurek

 

W podstawie programowej klasa IV-VIII brakuje utworów, które pozwoliłby zobaczyć uczniom, czym był Holokaust. Na liście lektur próżno szukać relacji bezpośrednich świadków bądź ofiar Zagłady, a nikogo raczej nie trzeba przekonywać o wadze tego tematu. Poruszając dylematy moralne czasu wojny, często nawiązuję do mało znanego utworu Stefanii Ney Jurek

Poniżej zamieszczam kolejne kroki interpretacyjne, według których analizujemy utwór (kolorami zaznaczamy odpowiednie fragmenty utworu). 



David Olere, Żywność zmarłych dla żyjących, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Oświęcim


Stefania Ney

Jurek[1]

 

Ojciec z Jurkiem szli Lesznem, gdy żandarm się zbliżył.

Podszedł prosto do ojca: - Hut ab, Jude![2] – wrzasnął.

Ojciec zdjął z siwej głowy wytarty kapelusz

i wtedy gruby Niemiec w twarz go pięścią trzasnął.

Hut auf![3] – i ojciec włożył. – Hut ab! – zdjął znowu.

Bez końca, coraz szybciej skrzeczał gruby Niemiec,

Ojciec wkładał, zdejmował – i wkładał –

a Jurek nie mógł patrzeć, więc wbił oczy w ziemię.

 

Ojciec spojrzał, zrozumiał – i przestał się kłaniać,

tak, jakby gdyby się nagle maszyna zepsuła.

Niemiec zdębiał: - Hut ab, du verfluchter[4]! – zawrzeszczał

i znów na siwą głowę opadł chamski kułak[5].

 

Ojciec patrzył na Jurka. Patrzył już do końca –

i kiedy padł na ziemię z twarzą krwią zalaną,

i twarzy już nie było, a oczy patrzyły...

 

Ojciec milczał do końca. Nie jęknął ni razu.

Nawet wtedy, gdy Niemiec wściekle deptał po nim,

ani wtedy, gdy kopał poranioną głowę,

ani kiedy mu lufę przyłożył do skroni.

 

Niemiec odszedł. Skrwawiona, zdeptana masa

leżała na chodniku. Wkoło tłum się zbierał.

Mały Jurek nie płakał. Nie miał prawa płakać

Syn, dla którego ojciec w ten sposób umierał. 

 

 1. Tło historyczne utworu: 

- kiedy dzieją się opisane w wierszu wydarzenia?

- które fragmenty na to wskazują?

- przypomnij sobie z lekcji historii, czym był Holokaust, jaką rolę odgrywali w nim Niemcy, Polacy, Żydzi? 

2. Podmiot liryczny:

- kim jest? jaką rolę pełni? uczestnika wydarzeń? ofiary? świadka? 

3. Postawa bohaterów: 

- ojca (cechy charakteru, zachowanie, przyczyny uległości wobec żandarma), 

- Jurka (uczucia chłopca, gesty i ich odczyt), 

- Niemca (cechy charakteru, rodzaj szykany, powód szykanowania), 

- po czyjej stronie opowiada się podmiot liryczny? z których fragmentów utworu można to wyczytać? 

4. Moment przełomowy:

- dlaczego ojciec zmienił swoje zachowanie? 

- jak zareagował żandarm? 

- jaka kara spotkała ojca? 

- jaka była reakcja syna? 

5. Relacja ojciec-syn - wnioski: 

- kim stał się ojciec dla Jurka?

- jaką wartość ma śmierć ojca? 


Ważne pojęcia: getto, Holokaust, Zagłada, ofiara, świadek. 

Przykładowe prace pisemne: 

1. Bohaterstwo wyraża się w różnej postaci. Uzasadnij prawdziwość tezy, odwołując się do wybranych tekstów literackich o II wojnie światowej. 

2. Nauczyliśmy się godnie umierać. Porównaj postawę bohaterów Kamieni na szaniec oraz ojca Jurka z wiersza Stefanii Ney. 



[1] Stefania Ney, Jurek, [w:] Pieśń ujdzie cało… Antologia wierszy o Żydach pod okupacją niemiecką, oprac. M.M. Borwicz, Warszawa 1947.

[2] Jude – Żydzie.

[3] Hut auf/Hut ab – czapkę włóż, czapkę zdjąć

[4] verfluchter – przeklęty

[5] kułak – cios

wtorek, 5 stycznia 2021

Św. Paweł - "Quo vadis"

Postać św. Pawła nie należy do głównych postaci "Quo Vadis", można odnieść wrażenie, iż Apostoł Narodów pozostaje w cieniu autorytetu św. Piotra, aczkolwiek to właśnie w naukach św. Pawła Marek Winicjusz odnajduje sens i piękno chrześcijańskiej miłości. 

Wątek miłosny "Quo Vadis", rozkwitające uczucie Ligii i Winicjusza warto połączyć z wymową Hymnu o miłości św. Pawła. Nie zapomnijmy też o pochodzeniu św. Pawła (Szawła) i jego wczesnej działalności jako prześladowcy chrześcijan, wszak na kartach powieści Sienkiewicza mamy postacie o podobnych zwrotach biograficznych. 

Zachęcam do korzystania z poniższego materiału ;) 


poniedziałek, 4 stycznia 2021

II edycja konkursu literackiego "Zawierszowani"

Zapraszam Waszych wychowanków do wzięcia udziału w II edycji konkursu literackiego "Zawierszowani". 

Stronę konkursu wraz z regulaminem znajdziecie pod poniższym linkiem. 

Przejdź do tego Swaya