poniedziałek, 4 stycznia 2021

II edycja konkursu literackiego "Zawierszowani"

Zapraszam Waszych wychowanków do wzięcia udziału w II edycji konkursu literackiego "Zawierszowani". 

Stronę konkursu wraz z regulaminem znajdziecie pod poniższym linkiem. 

Przejdź do tego Swaya



czwartek, 31 grudnia 2020

Św. Piotr - "Quo Vadis"

Jedna z najważniejszych i najpiękniejszych scen "Quo Vadis" Henryka Sienkiewicza - spotkanie Piotra z Jezusem, ucznia z mistrzem. Dlaczego wraca, w imię jakich wartości? Czy dokonuje słusznego wyboru i co tym wyborem potwierdza? 

To tylko niektóre z pytań, jakie nasuwają się na myśl, analizując postawę Piotra. 

W poniższej prezentacji odwołuję się także do malarstwa oraz ekranizacji Jerzego Kawalerowicza, aby uczniowie mogli zobaczyć postać św. Piotra w szerszym kontekście. 


wtorek, 29 grudnia 2020

Stulecie wojen - powtórzenie wiadomości (II)

Ledwo otworzyłeś oczy po wczorajszej wizycie w karczmie, a tu już poselstwo od króla. Czas gotować się do wojny, co nie jest dla Ciebie dobrą informacją. Bardziej od wojowania cenisz sobie bowiem spokojne, dworskie życie. Szabli nie miałeś w dłoni od urodzenia, lecz honor nie pozwala Ci na odmowę. 



II 


Pierwszym przeciwnikiem Rzeczpospolitej jest potężna Szwecja. Nie masz pojęcia, dlaczego król Zygmunt III Waza tak prowokował Szwedów, żądając dla siebie 1) …………………….. Na domiar złego Szwedzi chcą zagarnąć dla siebie całe Morze 2) …………………………….. Jeśli do tego dojdzie, stracisz wszelkie środki do życia, bowiem sprzedajesz swoje zboże w 3) …………………………., skąd odpływają statki na zachód Europy. Na razie wrogowie zadowolili się Inflantami, lecz jesteś przekonany, że na tym nie skończą się ich żądania. Twoje złe przewidywania potwierdziły się w latach 1655-1660, czyli w okresie tzw. 4) ………………………………………. Szwedzi pędzili w głąb Rzeczpospolitej niczym fala, zresztą Ty sam schowałeś się w jednej z pobliskich karczm, oczekując na rozwój sytuacji. Król 5) ………………………………… uciekł z kraju, bracia szlachcice nie chcieli walczyć. I w końcu zdarzył się cud. Szwedzi nie zdołali zdobyć 6) …………………………, co obudziło również w Tobie wolę walki. Szybko dołączyłeś do wojsk hetmana 7) ……………………….., który wrócił przez morze dla ojczyzny ratowania i okazał się mistrzem wojny 8) ……………………………. Szwedzi zostali odparci, choć najadłeś się niemało strachu.


Dobrze, że uniknąłeś wcześniejszej potyczki z Kozakami, którzy zamieszkiwali tzw. 9) ………………………………….. Ich przywódca 10) …………………………… był nie tylko zręcznym wodzem, ale i bezwzględnym człowiekiem. Każdego Kozaka można poznać po nietypowej 11) ……………………….., czyli osełedcu oraz zamiłowaniu do 12) ……………………………….. Lepiej unikać tych nieobliczalnych wojowników, o czym zapomniał polski król, płacąc Kozakom 13) ……………………. za służbę dla Rzeczypospolitej. Gdy w skarbcu zabrakło 14) ………………………., listę Kozaków rejestrowych należało 15) …………………………, co wywołało bunt. W pewnym momencie Kozacy poprosili o pomoc również 16) ………………………….. Ci jednak wykorzystali ich naiwność, zaś powstanie kozackie zakończyło się 17) ………………………………….


To jednak nie koniec nieszczęść. Nad Polską zawisła groźba inwazji tureckiej. Potężna armia turecka złożona z 18) …………………….. siała popłoch w całej Europy. Tylko dzięki mądrości hetmana 19) ……………………………. udało się powstrzymać wroga pod Chocimiem. Cała szlachta była pod wrażeniem tego zwycięstwa, nic więc dziwnego, że owego hetmana wybrano na nowego króla Polski podczas 20) ………………………………. Była to doskonała decyzja, niedługo potem Rzeczpospolita pokonała imperium tureckie pod 21) ………………………… Polski król został poproszony o pomoc przez 22) …………………………… i po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Nie tylko zareagował na prośbę naszego sojusznika, lecz także uchronił 23) …………………… przed muzułmanami.

 

Jesteś dumny z osiągnięć Rzeczpospolitej, choć sam rzadko stawałeś na polu bitwy, troszcząc się o własną skórę. Imiona naszych wrogów po dziś dzień śnią się Tobie po nocach, stąd nie masz żadnych problemów z ich dopasowaniem.

 

Bohdan Chmielnicki, Kara Mustafa, Karol X Gustaw, Wasyl Szujski

 

Turcja

Szwecja

Rosja

Kozacy

 

Lata wojny wywołują w Tobie mieszane uczucia. Co mogłeś wówczas myśleć? W jakiej byłeś kondycji życiowej? Wybierz 4 odpowiedzi zgodne z prawdą historyczną.

 

Twoje plony z ziemi zmniejszyły się o połowę na skutek zniszczeń wojennych, stąd z trudem możesz wyżywić rodzinę.

Rzeczpospolita straciła 1/3 swoich ziem, co pokazuje, że miałeś rację, mówiąc o zgubnych skutkach wojny.

Dzięki odważnej polityce Rzeczpospolita budzi postrach wśród innych państw Europy.

Magnateria w końcu zrozumiała, iż musi oddać władzę w ręce silnych królów, aby Rzeczpospolita nie była zależna wyłącznie od zachcianek szlachty.

Wielu Twoich krewnych zginęło na polach bitwy.

Mimo trudności zewnętrznych i wewnętrznych państwa Twoi wnukowie nadal mogą liczyć na liczne przywileje.

Wolna elekcja zostaje zniesiona, by uniemożliwić ingerencję obcych mocarstw w sprawy wewnętrzne Rzeczpospolitej.

 

Czas przyjrzeć się Twojemu wynikowi, może nie grzeszyłeś w młodości odwagą, lecz czeka Cię spokojna i szczęśliwa starość J

 

31-28 – odziedziczyłeś potężny majątek po dalekim krewnym

27-23 – podpisałeś dobrą umowę na sprzedaż Twojego zboża

22-18 – żyjesz dosyć biednie, lecz spokojnie, wrogowie Polski nie atakują Twojej posiadłości

17-13 – susza nie pozwala zebrać Ci wysokich plonów, chłopi uciekają z Twego dworu

0-12 – kryzys gospodarczy rujnuje Twoje życie, do końca wiedziesz los żebraka

 


poniedziałek, 28 grudnia 2020

Veni, vidi, vici


Wyobraź sobie, że kapsuła czasu przeniosła Cię do XVII-wiecznej Rzeczypospolitej. Jak dobrze pamiętasz, był to bardzo burzliwy okres w dziejach naszego kraju. Dziś masz niepowtarzalną szansę stać się częścią owej historii. Gotowy na wyzwanie?

Zaraz, zaraz. Na samym początku wybierz postawę, jaką będziesz reprezentował w trakcie swoich działań. Pamiętaj, że od tego wyboru zależy nie tylko los Rzeczypospolitej, lecz także Twój własny ;)

 

I – Odważny i nieustraszony szlachcic

II – Ugodowy i lekko tchórzliwy szlachciura

I



Twój pradziad mawiał, że wszystkim wrogom Rzeczypospolitej należy porachować kości, a zdanie to stało się Twoim życiowym mottem. Od dawna szykowałeś szablę i konia, by przekuć słowa krewnego w czyn. Nareszcie masz ku temu kilka okazji.

 

Najpierw angażujesz się w potyczkę ze Szwedami. Twój król – 1) ………………………….. miał prawo do szwedzkiego tronu, dlatego postanowiłeś mu pomóc. Inna sprawa, że Szwedzi od zawsze chcieli zagarnąć dla siebie Morze 2) ……………………..., a zacięte walki toczyły się o 3) ………………………. (nazwa ziem). Niestety, Twoja odwaga nie zdała się na wiele, bowiem warunki pokojowe były korzystne dla Szwedów. Szansa na odwet pojawiła się bardzo szybko, ponieważ już w 1655 r. Karol X Gustaw najechał Rzeczpospolitą, a jego wojska bez najmniejszych przeszkód zajmowały kolejne polskie tereny. Wydarzenie to nazwano 4) ……………………………, gdyż wojska szwedzkie były rozpędzone niczym morska fala. Twoi koledzy nie chcieli zbytnio walczyć z wrogiem, więc osiodłałeś konia i ruszyłeś na południe. Tu brałeś udział w obronie 5) ……………………………., którą dowodził przeor 6) …………………………………. Był to moment przełomowy całej wojny – szlachta polska uwierzyła w 7) …………………………….. Wielkim honorem była służba u boku hetmana 8) ………………………, który wrócił się przez morze dla ojczyzny ratowania i okazał się mistrzem wojny 9) ……………………………..

 

Potyczka ze Szwedami trochę Cię zmęczyła, nie tak dawno przecież musiałeś stawić czoła nieustraszonym Kozakom. Zamieszkiwali oni tzw. 10) ………………………………., a kierował nimi niejaki 11) …………………………………. Kozacy byli wielokrotnie angażowani przez króla Polski do wojen z sąsiadami, za co otrzymywali wynagrodzenie. Aby otrzymać zapłatę, należało znaleźć się w specjalnym 12) ………………………………… Liczba Kozaków 13) …………………………………. systematycznie 14) ……………………., co stało się powodem wybuchu powstania. Twoim zdaniem Kozacy dopuścili się jawnej zdrady, bowiem najpierw współpracowali z 15) …………………………, a następnie z 16) ………………………….. W końcu dosięgła ich Boża sprawiedliwość.

 

Zresztą nie tylko ich. Podobny los spotkał Turków. Co to było za zwycięstwo?!!! Przecierałeś oczy ze zdumienia, gdy zrównaliście z ziemią wojska tureckie pod 17) ……………………… Wielki wezyr 18) ………………………….. w podskokach uciekał z pola bitwy. Wszystko dzięki mądrości i odwadze króla 19) …………………………….. Pomógł on nie tylko naszym sojusznikom 20) ……………………….., ale także uchronił 21) …………………… przed muzułmanami. Na pamiątkę tego wydarzenia do dziś trzymasz w swym domu 22) ……………………………, które ozdabiały Twą zbroję. Byłeś przecież częścią niezwyciężonej polskiej 23) ………………………….. (formacja wojskowa).


W trakcie tych wszystkich walk spotkałeś na swojej drodze wielu odważnych wojowników. Nie masz żadnych problemów z ich rozpoznaniem.

 

muszkieter szwedzki, husarz, janczar, kozak






Kiedy zasiadasz w skórzanym fotelu, z sentymentem wspominasz wojenne eskapady. Oto cztery zdania, którymi mógłbyś podsumować własne uczucia i postawę (wybierz 4 warianty zgodne z prawdą historyczną).

 

Odczuwasz dumę, gdyż brałeś udział w ostatnim, wielkim zwycięstwie polskiego oręża.

Czujesz wielki żal, ponieważ Rzeczpospolita utraciła w wyniku wojen 1/3 swoich ziem.

Boisz się o przyszłości Polski, bowiem Twój ukochany kraj ma wielu wrogów.

Cieszysz się, że król Polski zdobył również szwedzką koronę.

Mimo trudności zewnętrznych i wewnętrznych państwa Twoi wnukowie nadal mogą liczyć na liczne przywileje.

Dzięki Twoim staraniom terytorium Rzeczypospolitej powiększyło się o połowę.

W końcu odetchnąłeś z ulgą, bowiem polska szlachta zrzekła się części swoich praw i Polska będzie dzięki temu silniejsza.

 

Czas odłożyć szablę na kołek i zobaczyć, jak zapamięta Cię historia J

 

31-28 – zwycięzca spod Wiednia

27-23 – obrońca Jasnej Góry

22-18 – legenda Kircholmu

17-13 – tchórz spod Ujścia

0-12 – uciekinier spod Piławców

 

VENI, VIDI, VICI J

 




czwartek, 24 grudnia 2020

Życzenia świąteczne

W tym szczególnym CZASIE życzę Wam wszystkim zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech przyjście na świat malutkiego Jezusa pozwoli nam odkryć brata i siostrę w twarzy każdego człowieka. Niech nie zabraknie nam odwagi, by nieść w świat miłość Tego, który jest dawcą największej miłości. 

Wesołego świętowania 

życzy Grześ 🎄🎄🎄

środa, 23 grudnia 2020

"622 pomysły na lekcje języka polskiego" - rozmowa z Natalią Bielawską

622 pomysły na lekcje języka polskiego, czyli magistra Anafora w akcji. Z panią Natalią Bielawską porozmawiamy o prowadzeniu bloga, fascynacji Witkiewiczem, uczniowskiej i nauczycielskiej autonomii. Co zrobić, by oceny nie stały się głównym celem edukacji? Zapraszam do lektury poniższego wywiadu 👇





Grześ: Dziś w Edukacyjnej Lidze Mistrzów mamy przyjemność powitać magister Anaforę, czyli... 🙂 

Pani Natalia Bielawska: Magistrę! 😛 Natalię Bielawską. Taką, co się powtarza, bo nauczycielki mają to we krwi. Chciałabym napisać, że jestem belfrzycą po egzorcyzmach Budzącej się Szkoły - belfką, ale to nieprawda. Żadnych egzorcyzmów nie było, ale trafiłam do jednej z pierwszych Budzących się Szkół w Polsce. Przyszłam tam jako dojrzała kobieta pracująca, która żadnej pracy się nie bała: od razu wiedziałam, czego nie chcę. Nie chciałam stać przy tablicy, nie chciałam belfrzyć. Jak się okazuje, to nie jest takie proste, ale staram się. Już ósmy rok. Nie stoję przy tablicy, nie oceniam, nie sprawdzam, wierzę w magię uczenia się. Takie są belfki

Grześ: Zatem magistra Anafora idzie pod prąd..., a może właśnie z nowym prądem, z prądem zmian. Jak sprawić, by owa magia uczenia objęła całą polską edukację?   

N.B. Nie wiem, czy pod prąd. W każdym razie w swoją stronę. Czasem nie idę, a stoję i patrzę, lubię takie zatrzymania. Co zrobić, żeby magia uczenia się objęła całą polską edukację? Proste. Uwierzyć w nią.

Grześ: Zatem siła edukacji leży w nas samych. Czasami wystarczy jedynie uwierzyć, że można, choć pewnie nie jest to takie proste w codziennej rzeczywistości.

N.B. Nigdy nic nie jest proste, zawsze jest jakaś rzeczywistość, która wymaga. A tak naprawdę to nie wiem. Czasem się okazuje, że jednak coś było proste, dlatego tak trudne, bo zabrakło wiary. 

Grześ: Akurat Pani tej wiary nie brakuje 🙂 To widać i słychać, co również doceniają czytelnicy bloga, a zapewne także uczniowie.

N.B. 😊 jestem człowiekiem, więc miewam wątpliwości! Czytelnicy bloga dają mi motywację - choćby to był jeden Czytelnik czy Czytelniczka. Nie prowadzę rankingów, nie udostępniam informacji, ile osób lubi moją stronę. Za to cieszę się jak wariat z każdego komentarza, bo to oznacza, że wpis sprowokował do jakiejś reakcji. Nie oczekuję głasków, choć głaski są miłe 😛 Komentarze krytyczne, dyskusja, różne punkty widzenia - to mnie bardzo kręci.

Grześ: Błyskawicznie zbliża się Pani do liczby 622 🙂 Czy jest ona przypadkowa?

N.B. Skądże! Nie ma przypadków, jest Witkacy i "622 upadki Bunga". Nazwa bloga to nawiązanie do tej powieści, która jest blagą; mistrzostwo programowej nudy i żenady. Wspaniała. Ale jestem fanką Witkacego, więc mój sąd jest zaburzony.

G.S. Witkacy jest jedynym w swoim rodzaju, w skali polskiej literatury to z pewnością ewenement, choć nie wszyscy podzielają te zachwyty. A jak jest z Pani uczniami? Nie wierzę, że choć cząstki Witkacego nie próbuje Pani Im przekazać 🙂

N.B. Przygotowuję podłoże, bo moi uczniowie i uczennice to obecnie w większości szósta klasa. Mam też jedną siódmą. Pewnie, że opowiadam im o Witkacym, nawet mam w tym celu koszulkę prowokującą do pytania: „A kto to?”. Jeszcze Witkacego nie czytamy, za to pokazuję im jego obrazy.

Grześ: Jasne, Witkacy jest jednak wyzwaniem, przez które ciężko przebrnąć niejednemu dorosłemu czytelnikowi. Zapraszam zatem do Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, gdzie znajduje się największa kolekcja dzieł Witkacego w Polsce. A czy magistra Anafora ma swój ulubiony tytuł, jeśli chodzi o literacki dorobek Witkiewicza?

N.B. Chyba "Pożegnanie jesieni", ale często też wracam do dramatów.

Grześ: Jeśli już jesteśmy przy dramatach 🙂 Czy ocenianie jest największym dramatem edukacji?

N.B. Nie wiem, może są większe, ale z tym ocenianiem to taka piękna tragedia, nie ma jednego rozwiązania, które zadowoliłoby wszystkich. Jestem przeciwna narzucaniu jakichkolwiek metod, choć sama bardzo wierzę w edukację bez ocen jako najlepszą z możliwych dróg. Moje klasy dostały wybór i zdecydowały, że nie chcą cyfr w ocenianiu bieżącym. Pojawia się jedna na koniec roku - wystawiają ją sobie sami uczniowie i uczennice, ja tylko zatwierdzam. Na co dzień na naszych lekcjach jest dużo informacji zwrotnych, wskazówek, jak pracować dalej; jest ocena koleżeńska, są też moje opinie, jeśli ktoś poprosi. To działania, do których trzeba się odpowiednio przygotować. Ja zaczynałam od takiej wewnętrznej uważności na mój stosunek do ocen w ogóle (nie tylko w szkole). Przeczytałam mnóstwo literatury dotyczącej uczenia się, tropiłam historię ocen, przyglądałam się im z perspektywy biologicznej, psychologicznej, metodycznej. Potem skupiłam się na rozmowach z dziećmi, na słuchaniu tego, co mają do powiedzenia. Najpierw zadbałam o przestrzeń do dialogu, o wzajemne zaufanie i uznanie roli błędów w uczeniu się. I tak oceny na lekcjach z Anaforą stały się ostrym cieniem mgły.

Grześ: Rozumiem, że nie od razu Rzym zbudowano. Po jakim czasie takie nastawienie zaczęło przynosić rezultaty? Czy uczniowie faktycznie potrafią obiektywnie ocenić swoje umiejętności na koniec roku?

N.B. Uczą się tego, nie jest tak, że od razu potrafią. Nikt nie każe im od razu potrafić. To jest bardzo trudne - nawet dla nauczyciela! Dla mnie najważniejsza jest ta ich droga, nie cel. Mamy wspólnie ustalone kryteria oceny na początku roku, rozpiskę podstawy programowej w postaci "Leniwca", umawiamy się, że będziemy dokumentować nasze działania - ja swoje, oni swoje. Takie nastawienie na uczenie się bez cyfr może przynieść efekty natychmiastowe - wszystko zależy od człowieka, od tego z czym przychodzi. Na przykład niektórzy moi szóstoklasiści nagle zaczęli pisać wypracowania na lekcji - bo nie ma oceny. Piszą po swojemu, z błędami, z ogromnym zaangażowaniem, potem redagują - samodzielnie lub w zespołach.

Rodzice stracili swoją robotę. Prace już nie muszą być idealne, bo nie są na ocenę. Mają być własne - uczniowskie.

Grześ: A co jeśli uczeń lub uczennica postawią sobie o wiele wyższą ocenę niż Ich faktyczne postępy? Czy takie sytuacje mają miejsce?

N.B. Ocenę trzeba umotywować, przedstawiając dokumentację swojego działania. Ta ocena nie bierze się z powietrza. Pracujemy wspólnie cały rok, co miesiąc dzieci podsumowują swoje działania w przygotowanej przeze mnie ankiecie. Mamy wspólnie określone kryteria i one są drogowskazem. Traktujemy naszą pracę bardzo poważnie. Niezwykle ważne jest tutaj zaufanie. Oni ufają mnie - ja im. Przypadki zawyżania lub zaniżania oceny zdarzają się bardzo rzadko, najczęściej pod naciskiem rodziców. Uczniowie i uczennice oceniają się bardzo skrupulatnie i uczciwie - nie ma żadnej przesady w tym, co napisałam. 

Uczenie się bez stopni to jest cała filozofia, tego nie wprowadza się ad hoc. To są nieustanne rozmowy o tym, czym jest uczenie się, po co jest szkoła, czy jest potrzebna. To rozmowy o roli nauczyciela i ucznia, o odpowiedzialności, autonomii, o potrzebach i szacunku. Uczenie się bez stopni to jest przestrzeń do odkrywania siebie, do poszukiwań.

Grześ: Zapewne inaczej wygląda dzięki temu relacja między uczniem, a nauczycielem. Kiedyś na studiach usłyszałem od mojej pani Profesor, że oceny psują więzi. Zrozumiałem to dopiero po kilku miesiącach pracy. W człowieku zawsze pojawia się żal, że w którymś momencie musi powiedzieć - Ty dostaniesz 2, a Ty -3, choć w głębi serca chciałbym postawić wszystkim same 5 i 6.

Myślę, że ten proces uświadamiania dzieci powinno się rozpoczynać od lat najmłodszych, tymczasem bardzo często dzieciaczki przychodzą do klasy 4 i już są "skażone" manią oceniania.

"A co za to będzie?" - to pytanie wytrąca mnie zawsze z równowagi 🙂 A przecież nie w tym jest rzecz.

Szkoła, w której Pani pracuje, musi być zatem wyjątkowa 😃

N.B. To prawda, wszystkie Bednarskie Szkoły - bo pracuję w szkole, która jest częścią zespołu, są wyjątkowe. Mają piękną historię: Bednarską założono w 1989 r. z inicjatywy Krystyny Starczewskiej; to pierwsza po II wojnie światowej społeczna szkoła w Polsce. Ale nie tylko jest wyjątkowa, dlatego że jest pierwszą.  To szkoła oparta na idei demokracji, szanująca różnorodność, tworząca przestrzeń dialogu, bo przecież nie zawsze się zgadzamy.

Ale myślę sobie, że każda szkoła, w której decydujemy się pracować, staje się dla nas wyjątkową - przynajmniej ja tak mam. Chodzi o budowanie relacji i więzi z uczniami, rodzicami, nauczycielami. Kiedy zmienia się szkołę, to jest tak, jakby ktoś wyrywał nam serce.

Grześ: Zgadza się, jeśli ktoś traktuje szkołę wyłącznie jako miejsce pracy, to chyba nie rozeznał swojego powołania. Budowanie zespołu jest czymś niezwykle istotnym w edukacyjnej przestrzeni. Wiem, że to zabrzmi dość infantylnie, ale lubię myśleć o szkole jak o własnym domu. Takie nastawienie dodaje mi sił, gdy wydaje się, że są one już u granic wyczerpania.  Różnice zdań zdarzają się zawsze, ale jak głosi tytuł książki profesora Łukaszewskiego, chodzi o to, by: "Pięknie się różnić, mądrze być podobnym".

Rozumiem, iż dobra szkoła powinna również tworzyć przestrzeń dla nauczycielskiej autonomii. 

N.B. Nauczycielskiej i uczniowskiej!

Grześ: Jak te dwie autonomie pogodzić? 😃

N.B. Zawsze można rozmawiać

Grześ: Jak tą przestrzeń wzajemnej współpracy skutecznie tworzyć?

N.B. Pamiętać, że to nie my jesteśmy najważniejsi w szkole, szkoła jest przede wszystkim dla dzieci. I to, co już wcześniej powiedziałam: najskuteczniejsza jest rozmowa, nieustanny dialog, poszanowanie autonomii dziecka.

Grześ: Czasami łatwo się w tym pogubić. Człowiek chce więcej i lepiej, a nie zawsze okazuje się to dobre dla samych uczniów.

N.B. Dlatego trzeba z nimi rozmawiać, a nie narzucać im to swoje więcej i swoje lepiej. Ja po prostu nie wiem, czego oni chcą - mogą chcieć przecież czegoś innego niż to, co ja sobie tam wyczytałam w podręcznikach do pedagogiki, że powinny chcieć.

Grześ: Jasne, teoria swoją drogą, praktyka swoją, a więc trzeba nieustannie wsłuchiwać się w głos tych, dla których chcemy, jak najlepiej 😉

Przed nami Święta Bożego Narodzenia. Czego Pani życzy swoim uczniom w tym wyjątkowym czasie?

N.B. Żeby odpoczęli - każdy po swojemu, jak lubi najbardziej... choć wiem, że w tym roku to nie będzie łatwe. Życzę im, żeby każdy doświadczył jakiejś radości.

Grześ: Myślę, że adresatami tych życzeń moglibyśmy być również my - nauczyciele 🙂

N.B. Tak jest 🎄😊

Grześ: I tym miłym akcentem możemy zakończyć naszą rozmowę 🙂 Dziękuję za ważne, edukacyjne wskazówki, życząc spokojnych, wesołych, a przede wszystkim zdrowych Świąt Bożego Narodzenia 🙂

N.B. Bardzo dziękuję!


Ad fontes :)    622 pomysły na lekcje języka polskiego

niedziela, 20 grudnia 2020

Świąteczne prezenty

A Wy odebraliście już swoje świąteczne prezenty? 😃 Dla każdego z Was na pewno coś się znajdzie. Rozpakuj świąteczny prezent, a następnie wciel go w życie. 

Dzięki temu świat stanie się piękniejszy.